Moje drogi nie są waszymi drogami a moje myśli nie są waszymi myślami

Moje drogi nie są waszymi drogami a moje myśli nie są waszymi myślami

Te słowa Jezusa Chrystusa najtrafniej oddają genezę powstania wspólnoty Odnowy w Duchu Świętym w Zakładzie Karnym w Potulicach.

W 1999 roku na seminarium organizowane przez zespół ewangelizacyjny wspólnoty „Miłość Maryi” działającej przy Kościele Ojców Jezuitów trafia członek ścisłego kierownictwa Z-du Karnego w Potulicach. Był człowiekiem poszukującym a udział w seminarium pozwolił jemu odnaleźć siebie i swoją drogę do Jezusa. Tak bardzo cieszył się z tego daru poznania, że w czasie luźnej rozmowy z członkami rady pastoralnej padła propozycja ewangelizowania skazanych osadzonych w Z-dzie Karnym w Potulicach*.

Pomysł przerastał nasze wyobrażenia. Wizja Z-du Karnego, kraty, mury, bramy i sami osadzeni nie ułatwiały podjęcia się dzieła głoszenia słowa Bożego w tym środowisku. Wątpliwości było sporo. Uznaliśmy, że ten pomysł trzeba dobrze przemyśleć i przemodlić. Po krótkim czasie uznaliśmy, że jeśli nie spróbujemy to nie będziemy wiedzieli czy jest to tylko nasze pragnienie czy w tym pragnieniu jest Wola Boża.

I tak na rekonesans na kilka spotkań pojechał jeden z najbardziej doświadczonych naszych animatorów. Człowiek, który w przeszłości był więźniem politycznym.

Początki nie były łatwe.

W czasie Mszy św., odbywającej się w sali kinowej, w której brali udział wszyscy chętni osadzeni nasz brat podjął próbę nawiązania kontaktu ze skazanymi. Trudności potęgował fakt, że wśród uczestników tych spotkań byli różni skazani, których motywacje uczestniczenia były bardzo różne i bardzo rozbieżne. Bywało, że co niektórzy przychodzili na te spotkania nie koniecznie, aby słuchać Słowo Boże i to nam nie pomagało. Te ogólne spotkania dla niektórych były okazją do nawiązywania wszelakich kontaktów. Oddzielanie tych gorliwych chcących słuchać i uczestniczyć od tych, którzy swoją obecność traktowali koniunkturalnie nie przynosiło pozytywnych skutków.

Zdarzały się przypadki wyprowadzania przez funkcjonariuszy tych, którzy nie tylko nie słuchali ale przeszkadzali tym, którzy słuchać chcieli. Po tych doświadczeniach wspólnie z Dyrekcją Z-du Karnego doszliśmy do wniosku dokonania pewnej niezbędnej selekcji, a spotkania dla chętnych w uczestniczeniu we Mszy św. i spotkaniach ewangelizacyjnych przenieść do pomieszczeń budynku szkoły znajdującej się na terenie Z-du Karnego.

Na te spotkania przychodziła już znaczna grupa (około 50-60 osób), która chciała słuchać Słowa Bożego. Dla tej grupy postanowiliśmy organizować Seminarium Odnowy w Duchu Świętym. Pierwsze 7-tygodniowe Seminarium odbyło się jesienią 1999 roku. I od tej pory co roku organizowaliśmy jesienią lub wiosną kolejne Seminaria. W ubiegłym roku przeprowadziliśmy już 11-te Seminarium. Szacujemy, że, biorąc pod uwagę znaczną naturalną rotację skazanych, to w odbytych Seminariach uczestniczyło około 400 skazanych.

Pokłosiem pierwszych Seminariów było zawiązanie Wspólnoty, która przyjęła nazwę „Wieczernik”. Od pierwszego Seminarium nasi animatorzy wspomagają tę Wspólnotę uczestnicząc w comiesięcznych spotkaniach. Wspólnota doczekała się własnych animatorów spośród osadzonych, którzy byli animatorami pomocniczymi, a część z nich prowadziła już samodzielne spotkania. Ile i jakie owoce wydały te Seminaria i trwanie we Wspólnocie wie tylko Bóg. Dla nas radosnym doświadczeniem przeżytych Seminariów i trwania we Wspólnocie są świadectwa osadzonych.

Radosnym doświadczeniem kapelana więziennego jest Jego świadectwo o wyróżniających się sakramentach pojednania osób, które trwają we Wspólnocie. My również widzimy jak istotnie zmienia się mentalność, duchowość i wrażliwość sumienia osób trwających we Wspólnocie. To, że Wspólnota trwa i to już 11-ty rok, że wykształciła ze swego grona animatorów, z których część jest już na wolności i utrzymuje z nami kontakt, to, że chcą nadal się spotykać to kolejne owoce działania Boga.

Z perspektywy czasu możemy powiedzieć, że choć powstanie tej wspólnoty było naszym pomysłem to jest na pewno dziełem Ducha Świętego. Inaczej by nie trwało w tak trudnym środowisku i nie przynosiło takich owoców.

Z historycznego obowiązku podaję, że tym, który był „Bożym szlakowym” był senior naszej Wspólnoty – brat Leszek. Ojcem duchowym tej Wspólnoty był nasz nieodżałowany moderator jezuita Ojciec Czesław Chabielski.

Nasza Wspólnota jezuicka „Miłość Maryi” nadal czynnie wspomaga Wspólnotę „Wieczernik” uczestnicząc w coniedzielnych spotkaniach.

Kolejnym radosnym doświadczeniem naszych animatorów jest bardzo życzliwy kontakt z więziennym kapelanem oraz Kierownictwem Z-du Karnego w Potulichach, którzy z wielkim uznaniem i radością wspomagają naszą posługę.

 Andrzej Hermanowski

Świecki koordynator diecezjalny

Bydgoszcz, dnia 30.04.2012

  *Z-d Karny w Potulicach jest największym zakładem karnym w Polsce i jednym z największych zakładów karnych w Europie.

Bookmark the permalink.

Comments are closed